Handel fikcyjnymi fakturami

W 2016 r. w szczególnym zainteresowaniu urzędów kontroli skarbowej znajdowały się podmioty dokonujące handlu fikcyjnymi fakturami. Zjawisko to przybiera coraz większy zasięg. Początkowo proceder taki ujawniano głównie w branży paliwowej i złomowej. Obecnie handel fikcyjnymi fakturami objął także inne branże: budowlaną, usługi niematerialne oraz handel hurtowy.

Przeprowadzone kontrole skarbowe wykazały, że jest to zjawisko obejmujące swym zasięgiem cały kraj. Efekt finansowy to wielomilionowe przypisy podatkowe, głównie w VAT oraz prowadzone postępowania przygotowawcze, skutkujące zatrzymaniem i ukaraniem sprawców.

Proceder posługiwania się przez podatników dokumentami, które nie potwierdzają faktycznego obrotu, ma na celu zaniżenie zobowiązań podatkowych i bardzo często wyłudzenie VAT. Wystawca „fikcyjnych faktur” to swoiste „przedsiębiorstwo”, które specjalizuje się w produkcji kosztów zgodnie z zamówieniem klientów, według profilu działalności zainteresowanego nabywcy. Oferowany „towar” obejmuje dokumentację formalną, tj. faktury, dowody zapłaty, umowy współpracy itp., które służą do obniżenia ciążących na podatniku zobowiązań podatkowych. Zakupiony towar – faktura, u nabywcy stanowi podstawę do podwyższenia kosztów, co obniża podatek dochodowy oraz służy do zaniżenia zobowiązań w VAT, a czasami wręcz powoduje nienależny zwrot tego podatku. Cena „towaru”, to często określony procent od wartości „towaru” – faktury, który pokrywa ewentualny podatek i zawiera w sobie określony zysk.

Zjawisko handlu fakturami ujawniane jest zarówno u osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, jak i u osób prawnych. W niektórych przypadkach skala „produkcji kosztów” jest bardzo szeroka i dotyczy dziesiątek nabywców z terenu całego kraju. Zdarza się, że „przedsiębiorstwa produkujące koszty” wspomagają biura rachunkowe, dystrybuując między usługobiorcami danego biura fikcyjne faktury kosztowe.